Magiczny słoik

03/25/2020

W czasach niekończącej się listy zadań potrzebujemy widzieć nasze wysiłki i docenić je. Pomóc w tym może... magiczny sloik!

W naszej kulturze żyjemy w czasach pośpiechu i niekończącej się listy zadań. Do tego codziennie jesteśmy bombardowani ogromną ilością bodźców - reklam i informacji. Główny przekaz, jaki płynie do nas z bilboardów, spotów telewizyjnych i kolorowych obrazków w prasie czy internecie, okraszonych chwytliwymi hasłami, jest następujący - będziesz wystarczająco dobra/dobry (ładna/-y, cool, atrakcyjna/-y towarzysko, kobieca/męski, produktywna/-y etc.), jeśli... Musimy kupić jakąś usługę lub towar, żeby spełnić określony standard 'okejności'. A nade wszystko musimy się nieustająco starać.

Potrzeba bycia kochaną/-ym jest dla nas kluczowa, dlatego próbujemy zasłużyć. Lista zadań stale się powiększa. Nawet w tak prywatnych okolicznościach jak nasza własna sypialnia pojawia się krytyk, który ocenia nasz wygląd, sprawność seksualną czy ilość przespanych godzin.

Negatywne przekazy i wymogi stają się z czasem formą hipnozy. Gdy spotykam się na sesjach terapeutycznych z moimi klientkami czy klientami, wspólnie rozszyfrowujemy treść tych hipnotycznych "zaklęć" i budujemy nowe, wspierające wzorce. Takie, które są zgodne z prawdziwą naturą danej osoby. Czasem przeskok dokonuje się w rewolucyjny sposób, najczęściej jednak utrwalenie zmiany wymaga świadomego kontaktowania się z sobą samą/-ym czy powtarzania określonych, nowych zachowań.

Niedawno przyszedł mi do głowy prosty pomysł, remedium na przytłaczającą listę zadań. Owa lista ma to do siebie, że nigdy się nie kończy. Stale dopisują się do niej nowe wymogi, co powoduje, że mimo iż skreślamy wykonane czynności, nie możemy osiągnąć stanu samozadowolenia. Pięknie śpiewa o tym Monika Żelazek w piosence "Czego się boisz serce".

Lista zadań prezentuje się najczęściej wizualnie, dlatego, jak w judo, możesz wykorzystać energię "przeciwnika". Proponuję Ci postawienie w widocznym miejscu (na biurku, na blacie kuchni etc.) szklanego dużego słoika. Za każdym razem, gdy robisz coś, co uznajesz za wartościowe w swoim życiu, zapisz nazwę tej czynności na małej karteczce i wrzuć ją do środka. Doceniaj nawet drobne czynności. Ważne, żeby wpływały one pozytywnie na Twoje zdrowie, samopoczucie czy cele życiowe. Wysłanie maila w sprawie pracy, ugotowanie obiadu, medytacja, spacer, wykonanie ćwiczeń fizycznych, poleniuchowanie, wyprawienie dziecka do szkoły itp. Każde z tych zadań wymaga Twojego wysiłku lub świadomej decyzji o zaprzestaniu działania tam, gdzie zwyczajowo "poganiasz się", dlatego warto je dostrzegać i doceniać.

Uzupełniaj słoik tak długo, jak długo jest w nim miejsce. Możesz go ozdobić. Nadać mu imię. Baw się budowaniem nowych nawyków. Pozwól wyobraźni, by podsuwała Ci pomysły. Spogladaj często w stronę słoika i powtarzaj sobie wspierające słowa: "dbam o siebie", "jestem kreatywna/-y", "doceniam moja pracę" etc. Dobierz takie stwierdzenia, które mają dla Ciebie znaczenie. W ten sposób będziesz budować nowy nawyk - widzenia zadań wykonanych.

Życzę Ci radości w docenianiu siebie! A jeśli masz ochotę podzielić się swoimi odczuciami, zapraszam do pozostawienia komentarza.

Agnieszka